Za zamkniętymi Drzwiami – B.A. Paris – Audiobook

Jest to książka pisana przez kobietę dla kobiet. Fakt, to prawda.

Ale czy spodoba się też facetowi… Tak i oto dlaczego.

Przed przeczytaniem zapoznałem się z kilkoma recenzjami. Interesowały mnie odczucia zwykłych ludzi, a nie sponsorowane reklamy. A o takie naprawdę trudno, ale znalazłem. Dwie opinie, dwie skrajnie recenzje. Postanowiłem sprawdzić jaka jest prawda.

‘Za zamkniętymi drzwiami’ to książka thriller, której zadaniem jest wzbudzenie w nas uczucia zagrożenia, niepewności, zaniepokojenia i lekkiego strachu. Wbrew pozorom pamiętanie o tym jest bardzo ważne. Mając to na uwadze opowieść zacznie działać na nasza podświadomość. Dobrymi przykładami są tu historie Alfreda Hitchcocka i jego nieśmiertelna zasada “Najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć”.

Jest to historia pewnej kobiety. Trochę naiwnej, zdesperowanej, szukającej kogoś z kim mogłaby związać się na całe życie. Ten ktoś musiałby jednak zaakceptować jej chorą siostrę cierpiącą na zespół Dawna.  Poprzednie związki Grace kończyły się porażkami gdy tylko wspominała swoją siostrę Mili i chęć stałej opieki nad nią gdy ta skończy 18 lat. I nagle pojawia się książę w złotej zbroi Jack i po 3 miesiącach znajomości oświadcza się, a po pół roku są już małżeństwem. Szybko okazuje się że miłość jej życia zamiast być księciem z bajki jest psychopatą uwielbiającym wzbudzanie strachu w niewinnych istotach. Do takiej roli Grace i Mili pasują mu idealnie.

Książka opowiada historie jakie wydarzały się za drzwiami posiadłości państwa Angel z perspektywy ofiary jaką jest Grace. I tu autorka uaktywnia różnego rodzaju techniki psychologiczne aby wzbudzić w czytelniku pożądane uczucie. Nie zawsze jest to uczucie strachu. Czasami główna bohaterka jest bezradna, czasami poddaje się, czasami buntuje, a czasami spiskuje przeciwko swojemu oprawcy. I to jest samo sedno tej książki. Jej celem nie jest rozwiązanie tej dramatycznej sytuacji lecz pokazanie drogi jaką przechodzą główni bohaterowie. Być może ta perspektywa jest trudna do zrozumienia dla mężczyzn, gdyż oni naturalnie szukają praktycznego rozwiązania problemu. A chodzi o poczucie tego dreszczyku emocji na plecach.

Na początku autorka buduje atmosferę i klimat idealnej zakochanej pary. Prezentuje nienaganny dom, przyjacielskie tea party gdzie serwowane są wyśmienite potrawy ze znakomitymi deserami.
Wszystko tak perfekcyjne, że aż zaczyna robić się nudne. Czytelnik czeka na trzęsienie ziemi, ale ono nie następuje, przez co książka wydaje się lekko nudząca przez pierwsze 100 stron.
Kataklizm zaczyna się po ślubie Grace i Jacka i odtąd napięcie zaczyna rosnąć. Białe okazuje się czarne, a wszystkie prezentowane do tej pory sceny okazują swoje drugie przerażające dno.

Wracając do technik psychologicznych zastosowanych w powieści. Wszystkie działają poprawnie. I może to jest dla mnie największą wadą tej książki. Mnóstwo clieches i stosowanie powszechnych skojarzeń. Nie jest to w samo w sobie złe, ale skakanie z jednej techniki na druga zamiast eksplorowania sytuacji do końca było dla mnie lekkim zawodem. Na przykład mamy odgrodzony dom, ukryty pokój, piwnice… wszystko wywołuje pewne skojarzenia ale zamiast wykorzystać ten cały czas i miejsce do eksploracji psychologi bohaterów autorka szybko przedstawia co innego….suczkę, obrazy, głodówkę,  środki nasenne. Po pewnym czasie tego jest porostu za dużo.

Najbardziej brakowało mi głębszego zanurzenia się w psychikę Jacka. Jego motywy wydają mi się strasznie powierzchowne. Sama fascynacja strachem jest dobrym punktem wyjścia, ale Jack w powieści jest strasznie jednobarwny. Jest psychopata i to wszystko…. Mając tyle czasu, dzięki wykorzystaniu technik skojarzeń, autorka mogła opowiedzieć go bardziej szczegółowo. Wydaje mi się, że nawet zaczęła gdy Grace wspomina że mimo bycia psychopatą Jack mógłby ją kochać i żyć szczęśliwie…ale szybko jest to ucięte i wracamy do prostej opowieści – on jest złym oprawca, a ona dobra ofiara.
Brakowało mi także głębszego przedstawienia Ester. Bohaterki drugiego planu. Miałem wrażenie, że było coś więcej jeśli chodzi o tą postać. Niestety nie doczekałem się niczego….

Nie mniej jednak książka działa na podświadomość. I to bardzo duża zaleta. Jak najbardziej wzbudza uczucie niepokoju, zaniepokojenia i wyczekiwania na nieznane. Czytałem dalej nie po to aby zobaczyć kiedy i jak Grace ucieknie ale dlatego żeby poznać co jeszcze wymyśli jej oprawca i jak Grace zareaguje na te tortury. Tak działa dobry thriller…niby chcemy, czy nawet zgadujemy wielkie finale ale jednocześnie pragniemy aby jeszcze trochę potrwał.

Jeśli chodzi o lektorkę to oceniam ją średnio. Świetnie oddawała myśli Grace, ale strasznie płytko, wręcz infantylnie przedstawiła Jacka. Przez to czasami chciało mi się śmiać gdy słyszałem frazy wypowiadane przez Jacka ustami pani Ewy Abart.

‘Za zamkniętymi drzwiami’ to dobry thriller. Niestety trochę za mało psychologiczny jak dla mnie. Na pewno świetna lektura dla kobiet, jak i ciekawa historia dla mężczyzn. Ci ostatni muszą wyłączyć swój instynkt rozwiązywania problemów i po prostu wczuć się w postać ofiary, co może być bardzo trudne, ale jak najbardziej emocjonujące.

About Sosinski

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *